Blog poświęcony szeroko zakrojonemu tematowi opon, zarówno opony zimowe do sanek, jak i opony letnie do taczek mechanicznych, czy szeroki wybór opon do rowerów dziecięcy i samochodów lego.
RSS
czwartek, 14 lipca 2011
co tam w prezydencji

Chyba rzeczywiście mało kogo w Polsce interesują dziś problemy istotne. Mentalność „nasza chata z kraja” dominuje pośród społeczeństwa, natomiast „morda w kubeł” i „pilnuj własnej kieszeni” pośród jego demokratycznych wybrańców. Wygląda na to, że i nasza prezydencja w UE odbędzie się pod znakiem hipokryzji oraz strusia z głową schowaną głęboko w piasku – no to ja nie wiem, czym ten struś będzie tam zabierał głos, merytorycznie marnie to widzę. Ale czy to w ogóle nasza prezydencja? Nasza, to znaczy czyja? Kto ustalał jej priorytety i z kim je konsultował? Ze mną nikt, może z kimś z Państwa? Nie? A może z Panem Redaktorem? Też nie? No to z kim, u licha?

Już w pierwszych dniach pokaże się, czy jesteśmy rządzeni przez ludzi, dla których istotą jest dobro Polski oraz unijnych społeczeństw, czy też raczej przeróżnych darmozjadów – dywersantów i sabotażystów, okupujących unijne synekury, działających wbrew własnym społeczeństwom, dla korzyści prywatnej oraz gangu z City & Wall Street Co.

Jeśli Polska autentycznie ma zamiar troszczyć się o dobro Europy, a przez to także i świata, to przede wszystkim postawi natychmiast na forum Unii kwestię nielegalnej napaści militarnej na Libię państw zbrodniczej osi, triumwiratu, rządzonego dziś przez ten sam syndykat spod ciemnej, ostrej gwiazdy, i zażąda natychmiastowego zaprzestania bombardowań Libii oraz naprawy wyrządzonych Libijczykom szkód, a winnych tej dzikiej jak jej inspiratorzy agresji skieruje do trybunału w Hadze, gdzie słynny prokurator „szybki Ocampo” wyda w ciemno (swoim zwyczajem) nakaz aresztowania szefów całej trójki, choć akurat w tym przypadku pomyłki nie będzie. Nie tracę nadziei w tej kwestii, ponieważ rozsądek w społeczeństwach widać jeszcze jest, co potwierdza choćby reakcja tego Francuza, który wytargał ostatnio za szmaty p. Sarkozy’ego. Pierwsze koty za płoty?

Drugim testem, określającym naszą determinację działania dla dobra Unii będzie to, czy postawimy na jej forum kwestię naprawy systemu monetarnego, likwidacji rajów podatkowych, abolicji długów oraz przekształcenia systemu bankowo-finansowego w taki sposób, aby odtąd służył społeczeństwom, zamiast prywatnym figurom, mającym się w swej irracjonalnej, psychicznej dewiacji za nadludzi: różnym Rotszyldom, Goldmanom, Rockefellerom itp. oraz ich amoralnym, aspołecznym, chciwym, skorumpowanym poplecznikom.

23:41, piestrojanski
Link Dodaj komentarz »