Blog poświęcony szeroko zakrojonemu tematowi opon, zarówno opony zimowe do sanek, jak i opony letnie do taczek mechanicznych, czy szeroki wybór opon do rowerów dziecięcy i samochodów lego.
RSS
sobota, 17 marca 2012
związki z kościołem
Wyznawcom PO nic się nie psuje. Oni równie dobrze mogliby być w Policji za IIRP potem w Gestapo następnie w UB czy NKWD później w demokratycznej opozycji (gdy zarządzali dużą forsą z zachodu ) zwłaszcza jak stracili uprzywilejowaną pozycję w PZPR, później obstąpili różne fundacyjki typu Batorego czy Adenauera.
Z pewnością mają duże potrzeby materialne i żądzę władzy nad motłochem, dla nich każdy kto zachował odrobinę przyzwoitości jest tylko frajerem.
Oni nie mają stałych poglądów tylko stałe interesy, w tej samej sprawie mogą zajmować totalnie sprzeczne poglądy kilka razy na minutę.  Kościół Katolicki nie jest instytucją Państwową by podatnicy musieli ją utrzymywać, Gdyby Kościół był instytucją Państwową to mając tyle nieruchomości musieli by wykazać się gospodarnością, czy ktoś wyobraża sobie kontrolę NIK w Kościele, więc jeśli takiej kontroli nie można przeprowadzić to i dotacje są dla takiej instytucji niemożliwe, KK to mniej więcej to samo co ambasada Rosyjska lub Amerykańska w Polsce od strony prawnej ale jeśli ktoś chce dawać na Kościół pieniądze to ojciec Rydzyk przyśle mu formularz i niech przestanie narzekać,  chyba waga i jej podobni nie za bardzo zrozumiala sensu,
chodzi mianowicie o styl i sposob jak ten rzad problemowe sprawy rozwiazuje.
Mozna dyskutowac, rozwazac rozne warianty nawet zabrac a przedewszystkim o kompromis, ale argumantacja musi stac na silnym fundamencie i w zadnym wypadku nie moze sobie rzad jakiegokolwiek kraju pozwolic na upakozanie jakiejs grupy. To swiadczy tylko o prymitywizmie i ograniczeniu.
W koncu mysle, ze zyjemy w demokracji i mamy demokratycznie wybrany rzad, a nie dyktature.  może warto się przyjrzeć zapisom konkordatu i przywilejom Kościoła. We Włoszech gdy Berlusconi nadał Kościołowi liczne przywileje w zamian za poparcie w wyborach obecnie są one likwidowane. Nikt nie krzyczy o ataku na Kościół, biskupi siedzą cicho.
Może warto powrócić do zapisów Konkordatu z przed II WŚ. ” Duchowni, ich majątek oraz majątek osób prawnych kościelnych i zakonnych podlegać będą opodatkowaniu narówni z osobami i majątkiem obywateli Rzeczypospolitej oraz osób prawnych świeckich, z wyjątkiem wszakże budynków poświęconych służbie Bożej, seminariów duchownych, domów przygotowawczych dla zakonników i zakonnic, domów mieszkalnych zakonników i zakonnic składających śluby ubóstwa, oraz dóbr i praw majątkowych, których dochody są przeznaczone na cele kultu religijnego i nie przyczyniają się do dochodów osobistych beneficjariuszów. „ Dzisiaj oglądałem w akcji przedstawicieli Czwartej Władzy. Pan Kuźniar gwarzył z kolegą w TVN 24 na temat Kościoła, że gdyby wierni zadeklarowali opłaty via Urząd Skarbowy, to sytuacja byłaby jaśniejsza.
Pocieszne jest to, że dokładnie to samo można powiedzieć o TVN 24. Tłumy wyznawców, a wszystko nie sformalizowane i „bezpłatne”. Dlaczego ktoś jedząc makaron, łykając pigułki lub kupując samochód składa się na TVN 24 – może wcale tego nie chce?
Oto propozycja rozwiązania Nabrzmiewającego Problemu:
1. Powołać Państwowy Instytut Reklamy Telewizyjnej (PIRT).
2. Zobowiązać Reklamodawców do wpłat na konto PIRT.
3. Powołać Narodowy Instytut Badania Preferencji Odbiorców Reklamy (NIBPOR). Niech bada.
4. Pieniądze z PIRT przekazywać do odpowiednich Telewizji zgodnie z wynikami badań NIBPOR.
Precz z wolną amerykanką w reklamach! Precz z fikcją „bezpłatnej telewizji”! Niech żyje Biurokracja! (po trzykroć: Niech żyje!).
Organizujesz obiad składkowy z kolegami i Urząd Skarbowy nic z tego nie ma, ba! Nic O Tym Nie Wie?!
Anarchia. To smutne. Powinni tego zabronić.  Rząd pana Tuska decyduje o nieukończeniu okrętu budowanego dla Polskiej Marynarki Wojennej. Zaoszczędzi miliard złotych.
Rząd pana Tuska zwiększył zatrudnienie w administracji o sto tysięcy biurokratów. Gdyby jeden biurokrata kosztował miesięcznie jeden tysiąc złotych, to rocznie 12 tysięcy, a 100 tysięcy razy 12 tyś. zł daje 1,2 miliarda.
Teraz rząd pana Tuska „nieśmiało, bo nieśmiało” zabiera się do rozwiązywania kolejnych problemów, których normalny człowiek nie nazwałby problemami.
Nota bene: garstka lewaków towarzysza Sierakowskiego („Krytyka Polityczna”) wyciska od administracji publicznej pieniądze podatnika i rząd pana Tuska problemu nie widzi.